logo twoja czestochowa.pl
Informacje z Częstochowy i okolic
Dzisiaj jest: 25.11.2017
Imieniny: Erazma, Katarzyny
Częstochowa od 6°C do 11°C
[28.06.2013]

KARTKI Z HISTORII CZĘSTOCHOWY [6] – Najlepszy teoretyk ściągania

O Częstochowie

Lato, lato. lato czeka, razem z latem czeka rzeka, razem z rzeką czeka las...". A my tymczasem w "Kartkach z historii" piszemy kilka słów o ściąganiu - bo jest to najbezpieczniejszy moment. Świadectwa wypisane, rok szkolny na finiszu, wiedzy zdobytej z tego tekstu nie da się już wykorzystać. Przynajmniej przez najbliższe dwa miesiące.
Warto wiedzieć, że wybitnym teoretykiem ściągania był przedwojenny nauczyciel częstochowski, profesor gimnazjum im. R. Traugutta (dzisiejszego liceum) Ignacy Schreiber. Na ten temat napisał nawet pracę "Ściąga w praktyce szkolnej". Książka ukazała się w Krakowie w 1938 r. nakładem Księgarni Nauka i Sztuka". Dziś, gdy wiele książek trafia do internetu, dostęp do niej też jest ułatwiony, można więc poczytać.
A jest co! Napisane żywym i obrazowym językiem, momentami jest to dzieło niemalże satyryczne, przypomina książki Edmunda Niziurskiego, jakże jednak trafnie oddaje, co się dzieje podczas pracy szkolnej.
Rzecz jasna w dziele opierającym się na praktyce nie mógł nie posłużyć się przykładami ze szkoły, gdzie pracował. Trudno dziś powiedzieć, którymi konkretnie, wspomina jednak, że wykorzystywał swą szkolną praktykę. Przywołany w książce pozytywny przykład podchodzenia do lekcji tak, by egzekwowanie materiału nie wywoływało stresu, wiąże się właśnie z Częstochową. Oto ten fragment:
"Znamienniejszym jeszcze przykładem wyzyskania zainteresowania dzieci, każącego im zapomnieć o wszystkim niemiłym i drażniącym, będzie inna lekcja geografii, tym razem w gimnazjum polskim. Na zakończenie kursu (kraje zamorskie) nauczyciel polecił uczniom napisać fantastyczną opowieść w rodzaju tak chętnie czytywanych przez dzieci powieści podróżniczych; tematem wspólnym dla wszystkich było znalezienie jakiegoś nieznanego nikomu lądu na szerokich przestrzeniach mórz i opisanie przygód bohaterów na tej tajemniczej wyspie. Uczeń jednak musiał swą fantazję podporządkować posiadanym już z całorocznej pracy szkolnej danym naukowym.
Przy opisie nieznanej wyspy określał jej położenie geograficzne, co pozwalało na istnienie pewnych tylko roślin i zwierząt; życie ludzi na wyspie trzeba było dostosować do klimatu. Na lekcji chłopiec przedstawiał dokładny wykres kartograficzny położenia wyspy, po czym odczytywał swą nowelę; koledzy brali żywy udział w dyskusji, oponowali przeciwko tym czy innym faktom, prowadzili dysputy ściśle rzeczowe, czy to lub tamto jest pod względem naukowym zgodne z rzeczywistością. Zainteresowanie było niezwykłe, nie powodując przy tym ani na jotę odskoków od tematu powtórkowych lekcyj; nauczyciel zaś mógł z zupełną swobodą kontrolować nabyte w ciągu roku wiadomości poszczególnych uczniów nie wywołując paniki i przerażenia. Uważamy opisane lekcje (przeprowadził je prof. Berezowski w gimnazjum Traugutta w Częstochowie) za szczególnie udane, bo opierają się na zainteresowaniach dzieci o charakterze przeżyć intelektualnych".
Książka liczy 120 stron. Charakteryzuje rozmaite sposoby ściągania i same ściągi - od stosunkowo prostych i znanych nawet dzisiaj, po prawdziwe majstersztyki typu: tajny alfabet, szyfr literowy, szyfry liczbowe, szyfr nutowy. Także zachowania, zarówno jednostek ściągających, jak i klasy jako społeczności, a nawet tych, którzy zostają zaangażowani w proceder ściągania. Oto przykłady.
"[...]Miałem ucznia, który w zeszycie szkolnym do języka polskiego wygotowywał z góry na każdą klasówkę wiele różnych zadań w domu, po czym zamiast pisać, wyrywał tylko niepotrzebne wypracowania, nad odpowiednim umieszczał podyktowany tytuł oraz datę i oddawał swój anemiczny kajet nie ruszywszy nawet ćwiczenia w klasie".
"[...]Znałem klasę, która w tylnych drzwiach, prowadzących na korytarz, wywierciła sobie wcale pokaźne otwory i przez nie komunikowała się z kolegami z klas wyższych. W pewnej klasie umieszczono w szafie, stojącej za ławkami, dobrego łacinnika z drugiego oddziału i ten dyktował siedzącym z tyłu przekład wyznaczonego przez profesora tekstu. W innym zakładzie przyjął się zwyczaj, że w dziesięć minut po rozpoczęciu klasówki przychodził jeden ze starszych uczniów, pozorując swoje wejście jakąkolwiek błahostką, przeważnie jednak z powołaniem się na któregoś z nauczycieli, np. prosił o mapę lub lepiej jeszcze o jakąś książkę, i odbierał zamówienia na ściągi wraz z tematem; po wykonaniu zadań wnosił je inny kolega przychodząc np. po dziennik, który był rzekomo potrzebny jakiemuś nauczycielowi. Czasem wspomaga chłopców w oszustwie łaskawy przypadek: uczeń spotyka np. na korytarzu woźnego, odbiera od niego kurendę i już ma nienaganny pozór wejścia do obcej klasy w czasie lekcji.
Czasem kurendę zastępuje ad hoc sfałszowana kartka, zawiadamiająca o rzekomej próbie orkiestry czy zebraniu samopomocy itp. Znam zakład, którego uczniowie korzystają z tego, że księgarnia, zaopatrzona obficie w bryki, znajduje się tuż obok, i zamiast zakupywać na niepewne z góry wielkie ich ilości, posyłają po odpowiedni kolegę, czatującego na korytarzu, już po podyktowaniu tematu; księgarz jest zresztą inteligentny i ogromnie uczynny i sam wyszukuje zawsze ochoczo potrzebny tekst przekładu. Młodzież jednej z klas zrzucała temat matematyczny lub łaciński przez okno, które zamykano, aby hałas z zewnątrz nie przeszkadzał przy pracy, na podwórze, gdzie oczekiwał mający ćwiczenie wykonać kolega z tego samego zakładu; po piętnastu minutach wśród skarg na złe powietrze w klasie otwierano okno i szybko odbierano ściągę. Długi czas nauczyciel niczego nie podejrzewał, gdyż klasa znajdowała się na trzecim piętrze; aż pewnego razu otworzył sam okno i spostrzegł natychmiast prymitywny mechanizm: umieszczoną na drucie szpulkę z przewiniętą cienką białą nitką, która służyła do łatwego windowania ściągi w górę".
"[...] Jeżeli ściąga jest mała, można ją umieścić na lewej dłoni, którą do połowy zasuwa się pod pulpit; w razie niebezpieczeństwa trzeba tylko zamknąć rękę i szybko sięgnąć do kieszeni; aby ruch swój na wszelki wypadek upozorować, należy wyciągnąć chusteczkę i użyć jej. Jeżeli wolno posługiwać się słownikiem, można po prostu zasunąć ściągę między jego kartki. Można ją wsunąć pod bibułę, na której opiera się stale lewą rękę. Można schować ją do kieszeni, w chusteczkę, przypiąć do klap lub do dolnego brzegu marynarki czy do mankietów, umieścić pod krawatem, schować za gumkę krótkich spodni, za pasek. Można owinąć kartkę wokoło ołówka czy zapasowej lub używanej właśnie rączki, przymocować ją w kształcie podłużnego paska do linijki.
Jeden z uczniów nie miał nigdy obsadki na zadaniu szkolnym; powód był bardzo prosty: zwijał posiadaną ściągę niby najniewinniejszy kawałek papieru i zatykał w tę prymitywną obsadkę stalówkę; w ten sposób pisał niejako wprost ściągą. Inny korzystał z tego, że miał nogi giętkie jak istny cyrkowy "człowiek bez kości", umieszczał ściągę na podeszwie buta i wyginając stopę zrzynał zadanie. Tysiąc i jeden sposobów umieszczenia ściągi istnieje i moglibyśmy naszą litanię ciągnąć w nieskończoność nie wyczerpując nigdy wszystkich możliwości. Ten czy inny sposób dyktuje zwyczaj, przykład, nagła inwencja twórcza, warunki lokalne. Jeżeli otwory na kałamarze nie są kryte blachą ochronną, uczniowie, którym brak kałamarza,' przesuwają popod otworem ściągę korzystając z niej bez zwrócenia czyjejkolwiek uwagi; to drugi z powodów nagminnego znikania na klasówkach kałamarzy.
Inni używają do tego celu blaszanych pokrywek od kałamarzy kryjąc pod nimi małą karteczkę. Są i tacy, co "idą na całego". Wychodzą z założenia, może i słusznego, że najprostsze jest zarazem i najlepsze, że bystre oko profesora odkryje tylko to, co jest ukryte, lecz nie poświęci uwagi temu, co jest na wierzchu; w myśl tej psychologicznej przesłanki umocowują kartkę przed sobą na załomie ściany, na piecu czy nawet po prostu na ławce. I często zdarzy się, że nauczyciel przyłapie kolegę, który wymyślił sobie jakiś niezwykle skomplikowany i niezawodny sposób, a obok siedzącego ucznia, który otwarcie zrzyna, zostawi w spokoju.
W razie niebezpieczeństwa starają się uczniowie ściągę możliwie szybko i jak najdyskretniejszym ruchem usunąć. Przeważnie zsuwają ją za plecy siedzącego przed nimi kolegi, lub zrzucają na ziemię i przydeptują nogą. Ukrycie ściągi za plecami kolegi jest o tyle pewniejsze, że żaden z nauczycieli nie każe wstać uczniowi, siedzącemu przed podejrzanym, bardzo zaś często jego samego wezwie do wyjścia z ławki. Mniej wypraktykowani chowają ściągi do kieszeni, za pończochy, za paski, wrzucają za koszulę na piersi".
W tekście książki znajdziemy rozważania, z jakich powodów uczniowie ściągają, na temat dobrych i złych stron ściągania, postaw nauczycieli i rodziców. Lektura nie nuży, a przy tym jest fascynująca i dla ściągających, i dla tych, którzy próbują z tym walczyć. I dowodzi, że w trudnej sztuce ściągania, praktykowaniej od lat, właściwie niewiele daje się już wymyślić.

 Fot. wikipedia.pl

Sport
Marek Cieślak wraca do Włókniarza!
Umowa o współpracy AZS Częstochowa z Eco-Team AZS 2020 podpisana!
Więcej »
Imprezy w Częstochowie
Koncert - Stare Dobre Małżeństwo
12.02.2017
"Klimakterium 2 ..."
12.11.2016
Więcej imprez »
Ogłoszenia
[Dam prace] Spedytor Krajowy/Międzynarodowy
[Dam prace] Programista Java / Starszy Programista Java
[Dam prace] Osoba do wykładania asortymentu w Częstochowie /Merchandiser/
[Dam prace] OBSŁUGA KLIENTA W RESTAURACJI
[Sprzedam] Roznoszenie ulotek reklamowych
[Dam prace] Praca od zaraz
[Dam prace] Kierownik Restauracji - Częstochowa
[Szukam pracy] Koszenie traw, nieużytków, drzewek itp
[Sprzedam] SPRZEDAM SKLEP Z CZĘŚCIAMI SAMOCHODOWYMI !!!
[Dam prace] Kierowca C+E w fabryce Mercedesa w Niemczech
[Dam prace] Pracownik budowlany - NIEMCY
[Dam prace] Kelner-kelnerka - NIEMCY
[Dam prace] Monter wodno - kanalizacyjny - NIEMCY
[Dam prace] praca w hotelach
[Sprzedam] Sprzątanie po zmarłym zgonie
[Sprzedam] Suknia ślubna
[Sprzedam] Wózek Tako Jumper
[Dam prace] praca w restauracji
[Nieruchomości] Sprzedam mieszkanie
[Nieruchomości] Zgubiono legitymacje szkolną
[Dam prace] Praca w odszkodowaniach
[Szukam pracy] Korepetycje z TPL-u Częstochowa
[Nieruchomości] Sprzedam mieszkanie
[Sprzedam] Wózek Roan Marita głeboko-spacerowy
[Sprzedam] Sprzedam baleriny włoskiej firmy Bagatt
[Dam prace] OFERTA PRACY ! Duże zarobki !
[Kupie] KUPIE stare ordery,medale
[Szukam pracy] Licencjonowany doradca zawodowy
[Oddam] Ratujemy nóżkę Rayyana
[Sprzedam] Kostka granitowa,kamień murowy. Tanio!!!
[Sprzedam] Sprzedania Xperię mini pro
[Sprzedam] Sprzedam trampki converse
[Sprzedam] Sprzedam samochód
Zdrowie
Tylko jedna bramka padła w meczu Rakowa z Polonią Bytom
Bezpłatna kolonoskopia - przebadaj się !
Reklamy